Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce prywatności » Ok, zamykam

19.01.2010r. przedstawiciele Solidarności wysłali do wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka pismo informujące o tej decyzji wraz z uzasadnieniem.

Tym samym zrealizowany został zamiar, z którym górnicza Solidarność nosiła się od dawna - portal wnp.pl informował o chęci zawieszenia uczestnictwa przez Solidarność w górniczym zespole trójstronnym już we wrześniu ubiegłego roku.

A zatem pierwsze obrady zespołu, do których może dojść na przełomie stycznia i lutego, odbędą się bez udziału górniczej Solidarności.


- Obrady Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników (nie obejmuje branży węgla brunatnego) przypominały ostatnio spotkania w ramach towarzystwa wzajemnej adoracji - ocenia w rozmowie z portalem wnp.pl szef górniczej Solidarności Dominik Kolorz. - Idea zespołu została całkowicie wypaczona. W trakcie obrad miały być wypracowywane kierunki działania pożyteczne dla górnictwa. Niestety za czasów koalicji PO-PSL nie było żadnej merytorycznej wymiany argumentów, a tylko buta i arogancja rządzących. Dlatego dłużej górnicza Solidarność nie zamierza uczestniczyć w tej farsie.

W piśmie skierowanym do wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka górnicza Solidarność zaznacza, że w ramach obrad zespołu nie jest prowadzony dialog sektorowy.


Ponadto - na co zwraca uwagę Solidarność - podczas prac zespołu strona rządowa jedynie pozoruje dialog społeczny, a prace zespołu nie prowadzą do godzenia interesów stron, natomiast strona pracodawców zachowuje się ostentacyjnie prowokująco i lekceważąco w stosunku do pozostałych partnerów społecznych.

Według Solidarności strona rządowa i strona pracodawców nie przyjmują i nie realizują wniosków zespołu dotyczących żywotnych interesów sektora, choćby w dziedzinie bezpieczeństwa pracy, a Zespół Trójstronny ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników jest wykorzystywany zarówno przez stronę rządową jak i pracodawców jako swoistego typu parawan, który ma zasłaniać ich niekompetencję.

Związkowcy z górniczej Solidarności wskazują też, że strona rządowa bez konsultacji ze stroną społeczną zmienia zapisy kluczowego dla sektora dokumentu rządowego, jakim jest Strategia działalności górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007-2015.

W ocenie Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność Zespół Trójstronny ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników nie jest już forum, którego uczestnicy wspólnie dążą do rozwiązywania problemów.

Pracodawcy i strona rządowa wykorzystują to forum wyłącznie do uprawiania gry pozorów, do udawanej troski o bezpieczeństwo socjalne górników.

Zespół stał się wyłącznie fasadą, która ma zasłaniać przed opinią publiczną brak dialogu społecznego, lekceważenie problemów socjalnych pracowników branży i programową wręcz niechęć do wysłuchania argumentów strony związkowej.

Stąd decyzja górniczej Solidarności o zawieszeniu swego uczestnictwa w obradach zespołu.

Wacław Czerkawski - ZZGwP: być może też zawiesimy uczestnictwo w górniczym zespole trójstronnym

Koledzy z górniczej Solidarności mają rację mówiąc, że w trakcie obrad dało się odczuć arogancję ze strony pracodawców - mówi dla portalu wnp.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce

Jak ocenia Pan decyzję górniczej Solidarności o zawieszeniu przez nią uczestnictwa w obradach Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników?

- Traktuję to jako konsekwencję braku realizacji ustaleń zespołu. O tym zawieszeniu uczestnictwa przez górniczą Solidarność zadecydowały też inne czynniki, w tym między innymi jednostronna decyzja o zmianie Strategii dla górnictwa w zakresie Lubelskiego Węgla Bogdanka.

Tej zmiany strategii dokonano bez żadnych konsultacji ze stroną społeczną.

Poza tym koledzy z górniczej Solidarności mają rację mówiąc, że w trakcie obrad dało się odczuć arogancję ze strony pracodawców.

Jak zamierza Pan zareagować na tę okoliczność jako współprzewodniczący Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników?

- Jako współprzewodniczący zwróciłem się na piśmie do ministra gospodarki, aby odpowiedział na pytanie o to, czy i jak są realizowane ustalenia poczynione w trakcie obrad zespołu. I dopiero po uzyskaniu odpowiedzi na piśmie możemy się zabrać za ustalanie daty kolejnych obrad zespołu.

Zresztą być może Związek Zawodowy Górników w Polsce również zawiesi swe uczestnictwo w obradach górniczego zespołu trójstronnego.

Podejmiemy decyzję w tym zakresie 21 stycznia, kiedy to będzie obradować Prezydium Związku Zawodowego Górników w Polsce.

W ogóle w górnictwie jest źle. Nie ma żadnej reakcji rządu na to, co się dzieje w spółkach. Jeżeli złe wyniki - jak to ma miejsce w przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej - nie są podstawą do oceny prac zarządu, to nie ma nawet o czym rozmawiać.

Bogusław Ziętek - WZZ Sierpień 80: decyzja górniczej Solidarności wcale mnie nie dziwi

Zarządy spółek węglowych mają gdzieś to, co ustalono w trakcie obrad górniczego zespołu trójstronnego - mówi dla portalu wnp.pl Bogusław Ziętek, szef Sierpnia 80

Co Pan sądzi o zawieszeniu przez górniczą Solidarność uczestnictwa w obradach Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników?

- Muszę powiedzieć, że w ogóle mnie to nie dziwi. Solidarność już dawno zapowiadała taki krok. A obrady zespołu, które się po tej deklaracji Solidarności odbyły, jedynie utwierdziły ją i inne związki w przekonaniu, że mamy do czynienia z farsą.

Te obrady to zwykła strata czasu, bo ustalenia poczynione w trakcie tych obrad nie były potem realizowane.

Zarządy spółek węglowych mają gdzieś to, co ustalono w trakcie obrad górniczego zespołu trójstronnego i nie wywiązują się z ustaleń.

Jakie ustalenia ma Pan na myśli?

- A choćby takie, że w przypadku Kompanii Węglowej wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska wyraźnie zaznaczyła, że ewentualne połączenie kopalń Szczygłowice i Knurów musi mieć akceptację strony społecznej. Tymczasem sprawy biegną, a żadnej akceptacji górniczych związków nie było.

 Poza tym przykładowo zarządy spółek węglowych nie konsultowały ze stroną społeczną swych programów dotyczących poprawy bezpieczeństwa pracy w kopalniach. A miały je konsultować. Tego typu przykłady można mnożyć.

Czy Sierpień 80 też zawiesi swe uczestnictwo w obradach górniczego zespołu trójstronnego?
- Będziemy na ten temat rozmawiać we własnym gronie, a także z kolegami z Solidarności. Teraz już nic więcej nie powiem na ten temat.

 

Źródło: wnp

-->

Górnicza Solidarność zawiesiła swe uczestnictwo w zespole trójstronnym

19.01.2010, 15:59

19.01.2010r. przedstawiciele Solidarności wysłali do wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka pismo informujące o tej decyzji wraz z uzasadnieniem.

Tym samym zrealizowany został zamiar, z którym górnicza Solidarność nosiła się od dawna - portal wnp.pl informował o chęci zawieszenia uczestnictwa przez Solidarność w górniczym zespole trójstronnym już we wrześniu ubiegłego roku.

A zatem pierwsze obrady zespołu, do których może dojść na przełomie stycznia i lutego, odbędą się bez udziału górniczej Solidarności.


- Obrady Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników (nie obejmuje branży węgla brunatnego) przypominały ostatnio spotkania w ramach towarzystwa wzajemnej adoracji - ocenia w rozmowie z portalem wnp.pl szef górniczej Solidarności Dominik Kolorz. - Idea zespołu została całkowicie wypaczona. W trakcie obrad miały być wypracowywane kierunki działania pożyteczne dla górnictwa. Niestety za czasów koalicji PO-PSL nie było żadnej merytorycznej wymiany argumentów, a tylko buta i arogancja rządzących. Dlatego dłużej górnicza Solidarność nie zamierza uczestniczyć w tej farsie.

W piśmie skierowanym do wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka górnicza Solidarność zaznacza, że w ramach obrad zespołu nie jest prowadzony dialog sektorowy.


Ponadto - na co zwraca uwagę Solidarność - podczas prac zespołu strona rządowa jedynie pozoruje dialog społeczny, a prace zespołu nie prowadzą do godzenia interesów stron, natomiast strona pracodawców zachowuje się ostentacyjnie prowokująco i lekceważąco w stosunku do pozostałych partnerów społecznych.

Według Solidarności strona rządowa i strona pracodawców nie przyjmują i nie realizują wniosków zespołu dotyczących żywotnych interesów sektora, choćby w dziedzinie bezpieczeństwa pracy, a Zespół Trójstronny ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników jest wykorzystywany zarówno przez stronę rządową jak i pracodawców jako swoistego typu parawan, który ma zasłaniać ich niekompetencję.

Związkowcy z górniczej Solidarności wskazują też, że strona rządowa bez konsultacji ze stroną społeczną zmienia zapisy kluczowego dla sektora dokumentu rządowego, jakim jest Strategia działalności górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007-2015.

W ocenie Sekcji Krajowej Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność Zespół Trójstronny ds. Bezpieczeństwa Socjalnego Górników nie jest już forum, którego uczestnicy wspólnie dążą do rozwiązywania problemów.

Pracodawcy i strona rządowa wykorzystują to forum wyłącznie do uprawiania gry pozorów, do udawanej troski o bezpieczeństwo socjalne górników.

Zespół stał się wyłącznie fasadą, która ma zasłaniać przed opinią publiczną brak dialogu społecznego, lekceważenie problemów socjalnych pracowników branży i programową wręcz niechęć do wysłuchania argumentów strony związkowej.

Stąd decyzja górniczej Solidarności o zawieszeniu swego uczestnictwa w obradach zespołu.

Wacław Czerkawski - ZZGwP: być może też zawiesimy uczestnictwo w górniczym zespole trójstronnym

Koledzy z górniczej Solidarności mają rację mówiąc, że w trakcie obrad dało się odczuć arogancję ze strony pracodawców - mówi dla portalu wnp.pl Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce

Jak ocenia Pan decyzję górniczej Solidarności o zawieszeniu przez nią uczestnictwa w obradach Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników?

- Traktuję to jako konsekwencję braku realizacji ustaleń zespołu. O tym zawieszeniu uczestnictwa przez górniczą Solidarność zadecydowały też inne czynniki, w tym między innymi jednostronna decyzja o zmianie Strategii dla górnictwa w zakresie Lubelskiego Węgla Bogdanka.

Tej zmiany strategii dokonano bez żadnych konsultacji ze stroną społeczną.

Poza tym koledzy z górniczej Solidarności mają rację mówiąc, że w trakcie obrad dało się odczuć arogancję ze strony pracodawców.

Jak zamierza Pan zareagować na tę okoliczność jako współprzewodniczący Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników?

- Jako współprzewodniczący zwróciłem się na piśmie do ministra gospodarki, aby odpowiedział na pytanie o to, czy i jak są realizowane ustalenia poczynione w trakcie obrad zespołu. I dopiero po uzyskaniu odpowiedzi na piśmie możemy się zabrać za ustalanie daty kolejnych obrad zespołu.

Zresztą być może Związek Zawodowy Górników w Polsce również zawiesi swe uczestnictwo w obradach górniczego zespołu trójstronnego.

Podejmiemy decyzję w tym zakresie 21 stycznia, kiedy to będzie obradować Prezydium Związku Zawodowego Górników w Polsce.

W ogóle w górnictwie jest źle. Nie ma żadnej reakcji rządu na to, co się dzieje w spółkach. Jeżeli złe wyniki - jak to ma miejsce w przypadku Jastrzębskiej Spółki Węglowej - nie są podstawą do oceny prac zarządu, to nie ma nawet o czym rozmawiać.

Bogusław Ziętek - WZZ Sierpień 80: decyzja górniczej Solidarności wcale mnie nie dziwi

Zarządy spółek węglowych mają gdzieś to, co ustalono w trakcie obrad górniczego zespołu trójstronnego - mówi dla portalu wnp.pl Bogusław Ziętek, szef Sierpnia 80

Co Pan sądzi o zawieszeniu przez górniczą Solidarność uczestnictwa w obradach Zespołu Trójstronnego do spraw Bezpieczeństwa Socjalnego Górników?

- Muszę powiedzieć, że w ogóle mnie to nie dziwi. Solidarność już dawno zapowiadała taki krok. A obrady zespołu, które się po tej deklaracji Solidarności odbyły, jedynie utwierdziły ją i inne związki w przekonaniu, że mamy do czynienia z farsą.

Te obrady to zwykła strata czasu, bo ustalenia poczynione w trakcie tych obrad nie były potem realizowane.

Zarządy spółek węglowych mają gdzieś to, co ustalono w trakcie obrad górniczego zespołu trójstronnego i nie wywiązują się z ustaleń.

Jakie ustalenia ma Pan na myśli?

- A choćby takie, że w przypadku Kompanii Węglowej wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska wyraźnie zaznaczyła, że ewentualne połączenie kopalń Szczygłowice i Knurów musi mieć akceptację strony społecznej. Tymczasem sprawy biegną, a żadnej akceptacji górniczych związków nie było.

 Poza tym przykładowo zarządy spółek węglowych nie konsultowały ze stroną społeczną swych programów dotyczących poprawy bezpieczeństwa pracy w kopalniach. A miały je konsultować. Tego typu przykłady można mnożyć.

Czy Sierpień 80 też zawiesi swe uczestnictwo w obradach górniczego zespołu trójstronnego?
- Będziemy na ten temat rozmawiać we własnym gronie, a także z kolegami z Solidarności. Teraz już nic więcej nie powiem na ten temat.

 

Źródło: wnp