Po posiedzeniu Komisji Trójstronnej
Informacja o stanowisku Polski w sprawie zmian klimatycznych po szczycie w Kopenhadze była jednym z głównych tematów posiedzenia plenarnego Trójstronnej Komisji ds. Społeczno-Gospodarczych pod przewodnictwem wicepremiera, ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. Spotkanie odbyło się 26 lutego br. w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w Warszawie.
Wicepremier Waldemar Pawlak przypomniał, że na grudniowym szczycie klimatycznym w Kopenhadze nie doszło do globalnego porozumienia w kwestii redukcji dwutlenku węgla. – Ambitne cele UE nie zyskały poparcia m.in. Indii i Stanów Zjednoczonych – powiedział wiceszef rządu. W Kopenhadze padła natomiast propozycja nieodpłatnego przydziału emisji dla nowszych technologii, a rozmowy ukierunkowane były na ochronę klimatu z gwarancją rozwoju gospodarczego.
Eksperci PKPP „Lewiatan” zwrócili uwagę, że brak poparcia dla pomysłu UE, w tym brak zaangażowania USA, może skutkować tym, że realizacja pakietu klimatycznego będzie miała miejsce tylko w państwach Wspólnoty. Może to doprowadzić do nałożenia na nie rygorystycznych przepisów.
Wicepremier Pawlak podkreślił, że Polska postulowała przyjęcie takich mechanizmów, które nie ograniczałyby rozwoju gospodarczego państw Unii i nie zmniejszały konkurencyjności europejskiego przemysłu. – W okresie 20-lecia transformacji Polska odnotowała wzrost gospodarczy o 50 proc. przy jednoczesnej redukcji emisji gazów cieplarnianych o 30 proc. Jesteśmy przykładem, że można się rozwijać, chroniąc także klimat – zauważył wicepremier.

W opinii wicepremiera Pawlaka jednym z najważniejszych zadań przy tworzeniu modelu gospodarki niskoemisyjnej jest poprawa efektywności energetycznej. – Przy współpracy z firmą McKinsey&Company przygotowaliśmy raport „Ocena potencjału redukcji emisji gazów cieplarnianych dla Polski do roku 2030”. Badanie pozwoliło oszacować m.in. poziom redukcji CO2 w naszym kraju oraz określić koszty z tym związane – dodał szef MG. Poinformował, że Ministerstwo Gospodarki nawiązało także współpracę z Międzynarodową Agencją Energii przy opracowania raportu o potencjale redukcji emisji.
Kolejną kwestią poruszoną podczas plenarnego posiedzenia Komisji był również Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010-2011. Ministerstwo Finansów poinformowało, że Plan przewiduje m.in. podjęcie działań umożliwiających uporządkowanie i uzdrowienie finansów publicznych.
Strona rządowa przedstawiła także propozycje zmian w systemie emerytalnym służb mundurowych. Gwarantują one m.in. zachowanie praw nabytych, co oznacza, że obowiązywałyby one osoby, rozpoczynające pracę w momencie wejścia ustawy w życie. Przedstawiciele związków zawodowych zgłosiły uwagę, że zapisy te nie uwzględniają m.in. specyfiki pracy oraz nie określają kosztów reformy.
Konkrety Rządowego Planu Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010-2011 będą znane do końca czerwca - zapowiedział wiceminister finansów Ludwik Kotecki. Związki zawodowe plan krytykowały; opinie pracodawców były podzielone.
Kotecki poinformował, że rząd do połowy roku przygotuje projekty ustaw dotyczących realizacji planu i przedstawi je Sejmowi. Dodał, że "wprowadzenie reguły wydatkowej mogłoby mieć zastosowanie już w budżecie na 2011 r.".
Plan konsolidacji, zaprezentowany pod koniec stycznia przez premiera Donalda Tuska, ma na celu m.in. ochronę przed przekroczeniem przez nominalny deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych progu 3 proc. PKB. Częścią konsolidacji finansów publicznych będzie wprowadzenie reguły wydatkowej, która ma służyć obniżeniu deficytu strukturalnego. Plan przewiduje też upowszechnienie systemu emerytalnego i dokończenie prywatyzacji.
Według Koteckiego poza regułą wydatkową czy obniżeniem długu publicznego, bardzo ważne jest uporządkowanie systemu emerytalnego. Wyjaśnił, że chodzi o: kontrolę działania II filara, czyli Otwartych Funduszy Emerytalnych, poprawę ich konkurencyjności, uwolnienie limitów inwestycyjnych obowiązujących fundusze, podwyższenie efektywnego wieku emerytalnego. Wiceminister podkreślił też znaczenie poszerzenia "bazy podatkowej" przez wprowadzenie kas fiskalnych dla nowych grup osób prowadzących działalność gospodarczą.
"Przedstawione przez premiera założenia planu konsolidacji finansów to propozycje do dyskusji, które zostaną zapisane jako konkretne działania" - powiedział Kotecki.
Wszystkie związki zawodowe krytykowały plan, podkreślając, że jest niekonkretny i powtarza tematy poruszane już w wielu dyskusjach, także w KT. Związkowcy chcieli dowiedzieć się także czy jest to plan rządowy, czy jedynie plan Platformy Obywatelskiej.
Propozycja została opublikowana na stronach kancelarii premiera" - odpowiedział wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak, który przewodniczył obradom KT.
Zdaniem przewodniczącego OPZZ Jana Guza "propozycje naprawy finansów, polegające np. na pozbawieniu niektórych grup społecznych uprawnień emerytalnych czy wprowadzeniu kas fiskalnych dla prawników i lekarzy, to nic nowego, a przyśpieszenie prywatyzacji - to de facto wyprzedaż majątku narodowego".
Podobnego zdania był wiceprzewodniczący Forum Związków Zawodowych Zygmunt Mierzejewski. Uważa on, że "reforma będzie zbyt odległa w czasie i nie przyniesie oczekiwanych rezultatów".
Ekspert NSZZ "Solidarność" Henryk Nakonieczny ocenił, że podstawowy mankament planu polega na braku kryterium społecznego. "Jest mowa jedynie o regule wydatkowej, a milczy się o progach interwencji socjalnej. W efekcie, gdy rząd będzie naprawiał finanse, najbiedniejsi będą żyli poniżej minimalnego progu egzystencji" - powiedział.
Opinie pracodawców były podzielone. "W planie najważniejsza jest reforma ubezpieczeń społecznych, która ma polegać na upowszechnieniu systemu emerytalnego. Rozczarowuje natomiast reguła wydatkowa, która ma objąć jedynie wydatki sztywne, stanowiące zaledwie ok. 25 proc. wszystkich wydatków budżetowych" - powiedział ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich Adam Ambrozik.
Ekspertka PKPP Lewiatan Małgorzata Krzysztoszek i ekspert Business Centre Club Maciej Grelowski ocenili plan pozytywnie, choć zaznaczyli, że trzeba go ukonkretnić. Zadeklarowali współpracę z rządem w tym zakresie. Podkreślili, że do planu powinny zostać wpisane ułatwienia dla partnerstwa publiczno-prywatnego, co ich zdaniem umożliwi realizację wielu zadań publicznych za prywatne pieniądze przedsiębiorców.
Strona rządowa przedstawiła także propozycje zmian w systemie emerytalnym służb mundurowych. Gwarantują one m.in. zachowanie praw nabytych, co oznacza, że obowiązywałyby one osoby, rozpoczynające pracę w momencie wejścia ustawy w życie. Przedstawiciele związków zawodowych zgłosiły uwagę, że zapisy te nie uwzględniają m.in. specyfiki pracy oraz nie określają kosztów reformy.
"Należy raczej zachęcać służby mundurowe do dłuższej pracy, bo to już teraz przyniesie wymierne korzyści budżetowi, niż debatować, jak będzie wyglądał system emerytalny dla tych służb za 30 czy 40 lat" - powiedział Pawlak.
Odnosząc się do propozycji reformowania KRUS, wicepremier zaznaczył, że "płacąc 68 zł składki na KRUS przez 40 lat, rolnicy nie potrzebują specjalnej łaski, bo sami odkładają sobie na emeryturę". Przypomniał, że wprawdzie składka na KRUS jest niższa od składek płaconych do systemu powszechnego, ale i emerytura rolnicza jest niższa od świadczeń z ZUS, bo średnio wynosi niewiele ponad 700 zł.
W posiedzeniu Prezydium Komisji Trójstronnej ds. Społeczno-Gospodarczych, obok wicepremiera Waldemara Pawlaka, udział wzięli m.in. Jolanta Fedak - minister pracy i polityki społecznej, Rafał Baniak - wiceminister gospodarki, Ludwik Kotecki – wiceminister finansów oraz Czesław Piątas – wiceminister obrony narodowej.
Stronę związkową reprezentowali przedstawiciele Forum Związków Zawodowych, NSZZ „Solidarność” i Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, natomiast pracodawców: Business Centre Club, Konfederacja Pracodawców Polskich, Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan i Związek Rzemiosła Polskiego.




