Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce prywatności » Ok, zamykam

Publicznie pobrzmiewają echa ostatniej decyzji KK NSZZ Solidarność w/s wyborów prezydenckich.  Swój krytyczny głos wniósł były przewodniczący Związku i jednocześnie były Prezydent RP Lech Wałęsa. Retorykę myśli stron poddajemy pod zwykłą rozwagę. Ważne w tej dyskusji jest to, że każda z stron opowiedziała się polityczne (L.Wałęsa po stronie PO – Solidarność po stronie PiS)…

Wałęsa krytykuje "S" - Związek przypomina 1990

To zdrada mojej koncepcji "Solidarności" - tak Lech Wałęsa zareagował na to, że NSZZ "Solidarność" poparła kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Zdaniem byłego prezydenta "Solidarność" nie powinna angażować się w polityczne rozgrywki. Szef "S" Janusz Śniadek, odpiera te zarzuty. - Wałęsa sam mieszał "Solidarność" w rządzenie - uważa.

Wałęsa nie kryje oburzenia decyzją NSZZ "Solidarność". - Gdybym był w "Solidarności" nie pozwoliłbym na to. Nie wolno następny raz mieszać "Solidarności" w takie rozgrywki (w poprzednich wyborach prezydenckich związek poparł Lecha Kaczyńskiego). "Solidarność" ma być ponad tym wszystkim, ale młodzi ludzie dzisiaj inaczej widzą świat - stwierdził były prezydent.

Szef "S" Janusz Śniadek, odpiera zarzuty. - Wałęsa sam mieszał "Solidarność" w rządzenie - uważa.

Stanowisko KK nr 7/10 z 27.04.2010r. ws. wyborów prezydenckich

1. Szanując indywidualne poglądy członków naszego Związku, Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” uważa, że wybór Pana Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej daje największą gwarancję kontynuacji programu Solidarnej Polski realizowanego przez  Lecha Kaczyńskiego. Nasz Związek poparł ten program 5 lat temu. Przez te lata mogliśmy liczyć na wsparcie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zarówno w sferze społecznej, jak i w działaniu na rzecz prawdy historycznej i pamięci o ludziach NSZZ „Solidarność”, którym zawdzięczamy naszą wolność.  Dlatego apelujemy do członków i sympatyków NSZZ „Solidarność” o poparcie w wyborach prezydenckich kandydatury Jarosława Kaczyńskiego.

2. Komisja Krajowa nikomu nie odmawia prawa do powoływania się na solidarnościowy rodowód. Przypominamy i podkreślamy jednak, że Sierpień 1980 roku obok doniosłego przesłania wolności, miał równie ważny wymiar sprawiedliwości społecznej. Dzisiaj jednak niektórzy, powołując się na ten rodowód, prowadzą działania pogłębiające  rozwarstwienie płacowe i społeczne. Niesprawiedliwy podział dochodu narodowego i brak poszanowania dla godności pracowników rodzą zjawiska mogące zagrozić rozwojowi kraju. Potrzebujemy prezydenta, który oprócz godnego reprezentowania Rzeczypospolitej i jej interesów na forum międzynarodowym, będzie sojusznikiem pracowników, ludzi prostych i tych najsłabszych. Przypominamy również, że w Sierpniu 1980 roku robotnicy upomnieli się o Krzyż, o obecność wiary w życiu publicznym.
Dziś wolna Polska zasługuje na prezydenta wiernego wartościom i ideałom Sierpnia.

-->

L. Wałęsa i Solidarność w polemice

02.05.2010, 10:21

Publicznie pobrzmiewają echa ostatniej decyzji KK NSZZ Solidarność w/s wyborów prezydenckich.  Swój krytyczny głos wniósł były przewodniczący Związku i jednocześnie były Prezydent RP Lech Wałęsa. Retorykę myśli stron poddajemy pod zwykłą rozwagę. Ważne w tej dyskusji jest to, że każda z stron opowiedziała się polityczne (L.Wałęsa po stronie PO – Solidarność po stronie PiS)…

Wałęsa krytykuje "S" - Związek przypomina 1990

To zdrada mojej koncepcji "Solidarności" - tak Lech Wałęsa zareagował na to, że NSZZ "Solidarność" poparła kandydaturę Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Zdaniem byłego prezydenta "Solidarność" nie powinna angażować się w polityczne rozgrywki. Szef "S" Janusz Śniadek, odpiera te zarzuty. - Wałęsa sam mieszał "Solidarność" w rządzenie - uważa.

Wałęsa nie kryje oburzenia decyzją NSZZ "Solidarność". - Gdybym był w "Solidarności" nie pozwoliłbym na to. Nie wolno następny raz mieszać "Solidarności" w takie rozgrywki (w poprzednich wyborach prezydenckich związek poparł Lecha Kaczyńskiego). "Solidarność" ma być ponad tym wszystkim, ale młodzi ludzie dzisiaj inaczej widzą świat - stwierdził były prezydent.

Szef "S" Janusz Śniadek, odpiera zarzuty. - Wałęsa sam mieszał "Solidarność" w rządzenie - uważa.

Stanowisko KK nr 7/10 z 27.04.2010r. ws. wyborów prezydenckich

1. Szanując indywidualne poglądy członków naszego Związku, Komisja Krajowa NSZZ „Solidarność” uważa, że wybór Pana Jarosława Kaczyńskiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej daje największą gwarancję kontynuacji programu Solidarnej Polski realizowanego przez  Lecha Kaczyńskiego. Nasz Związek poparł ten program 5 lat temu. Przez te lata mogliśmy liczyć na wsparcie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego zarówno w sferze społecznej, jak i w działaniu na rzecz prawdy historycznej i pamięci o ludziach NSZZ „Solidarność”, którym zawdzięczamy naszą wolność.  Dlatego apelujemy do członków i sympatyków NSZZ „Solidarność” o poparcie w wyborach prezydenckich kandydatury Jarosława Kaczyńskiego.

2. Komisja Krajowa nikomu nie odmawia prawa do powoływania się na solidarnościowy rodowód. Przypominamy i podkreślamy jednak, że Sierpień 1980 roku obok doniosłego przesłania wolności, miał równie ważny wymiar sprawiedliwości społecznej. Dzisiaj jednak niektórzy, powołując się na ten rodowód, prowadzą działania pogłębiające  rozwarstwienie płacowe i społeczne. Niesprawiedliwy podział dochodu narodowego i brak poszanowania dla godności pracowników rodzą zjawiska mogące zagrozić rozwojowi kraju. Potrzebujemy prezydenta, który oprócz godnego reprezentowania Rzeczypospolitej i jej interesów na forum międzynarodowym, będzie sojusznikiem pracowników, ludzi prostych i tych najsłabszych. Przypominamy również, że w Sierpniu 1980 roku robotnicy upomnieli się o Krzyż, o obecność wiary w życiu publicznym.
Dziś wolna Polska zasługuje na prezydenta wiernego wartościom i ideałom Sierpnia.