XXX lat później
30.08.2010, 18:05
Solidarność. Wielki ruch społeczny z 1980 roku. Wielkie, wspólne i mądre dzieło Polaków, które wprowadziło nowy porządek w naszej części świata. Obchodzimy 30-lecie tamtych dni.
Niestety, kłótnie trwały i nadal trwają. O pamięć, o prawo do czucia się gospodarzem (właścicielem), kto kogo ma prawo zaprosić na te obchody, kto może lub kto powinien w tych obchodach uczestniczyć… Wydarzenia z minionych lat niczego nas nie nauczyły? Czy tak trudno wyciągnąć wnioski, że nawet różniąc się na co dzień - jest coś wielkiego i wspaniałego, co mimo wszystko może nas łączyć? Z czego wszyscy możemy być dumni i to bez reglamentacji: ty masz prawo, a ty nie?
Jednak tak samo Lech Wałęsa powinien pamiętać o tym, że on sam był wielki i silny nie jako on sam, ale przede wszystkim siłą 10 milionów członków. A sama Solidarność była przede wszystkim solidarna...
Niezależnie jednak od tego - czy nie moglibyśmy się po prostu cieszyć i świętować, że 30 lat temu zaczęliśmy nasz wielki i przede wszystkim skuteczny marsz ku wolności? W końcu wygranych powstań w naszej historii mamy raczej niewiele, tym bardziej powinniśmy je doceniać.




