Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce prywatności » Ok, zamykam
Komunikaty

Żądamy więcej demokracji i wolności dla Polaków

Drukuj

(10.8.2013) Referendum obligatoryjne po zebraniu od 500 tys. do miliona podpisów, bez progu frekwencyjnego, bez możliwości zmian obywatelskich projektów z dostępem do mediów i bezpłatną możliwością oceny zgodności z prawem – to główne tezy obywatelskiego projektu zmian w konstytucji i ustawie o referendach ogólnokrajowych wynikająca z dyskusji podczas spotkania „Referenda dla obywateli”, które odbyło się w Łodzi. Celem działania jest wypracowanie wspólnych postulatów wzmacniających referendum krajowe i referendum lokalne.

Piotr Duda - przewodniczący  NSZZ Solidarność (współorganizator spotkania) - tłumaczył z jakiego powodu "Solidarność", Forum Związków Zawodwych i OPZZ opuściły Komisję Trójstronną. - To jedyny sukces premiera Tuska, udało mu się połączyć związki zawodowe w jedną siłę. Postulat zmiany konstytucji w kwestii wolności bezpośredniej jest jednym z najważniejszych postulatów naszych wrześniowych protestów. Dlatego już teraz zapraszam was wszystkich do udziału. Tam powinni znaleźć się wszyscy, którzy czują, że są lekceważenie przez rządzących - apelował Duda.

Piotr Ciompa przedstawiciel organizatora - Instytut  Spraw Obywatelskich (ISPRO), zreferował propozycje zmian w prawie o referendach autorstwa PiS i Solidarnej Polski. Zwrócił uwagę, że tak jak demokracja miała patologie w liberum veto, tak i referenda mają swoje zagrożenia. Na to samo zwracali uwagę inni rozmówcy, nazywając referenda narzędziem obosiecznym. Inicjatywy mogą być bardzo dobre i bardzo złe. Trzeba się zabezpieczyć.

Zdaniem Ciompy nie może być mowy o progu frekwencyjnym, tak jak to stanowią projekty polityków (50 proc. PiS i 30 proc. SP). Według niego nie wzięcie udziału jest rezygnacją z głosu.

Biorący udział w dyskusji chcieli też obowiązkowego wsparcia dla inicjatywy obywatelskiej i wsparcia dla przeprowadzenia kampanii medialnej, co byłoby jednym z zabezpieczeń przed tzw. złym referendum. Takim zabezpieczeniem byłby również wyższy próg podpisów np. na poziomie miliona, a także konieczność zbierania podpisów co najmniej w 8 województwach.

Zwrócono też uwagę na kwestie finansowania kampanii referendalnej. Zarówno w zakresie wsparcia prawnego tworzenia samego wniosku, jak i kampanii informacyjnej za i przeciw. Potrzebna jest w ustawie wyraźnie rozpisana część techniczna.

Obywatel musi być wolny, musi mieć możliwość realizowania swojej woli, dlatego nie powinno być katalogu spraw wyłączonych z możliwości przeprowadzenia referendum, przekonywali uczestnicy spotkania. Wręcz przeciwnie powinny być sprawy, w których referendum musi być. Postulowano też tzw. weto ludowe.

W posumowaniu dyskusji wymieniono również referendum jako jeden z trzech kluczowych elementów demokracji bezpośredniej. Drugie to obowiązkowe referendum przy zmianie konstytucji oraz trzecie - zamiana weta prezydenckiego na weto z odesłaniem do referendum. W całym procesie zmian w prawie o referendach musi być powszechną edukacja obywateli.

źródło: ml