Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce prywatności » Ok, zamykam
Komunikaty
Ogłoszenia

Gdańsk 09.11.2013r.

Drukuj

    „Dość lekceważenia społeczeństwa” - manifestacja w Gdańsku

"My mamy płacić, za to że oni nami ponoć rządzą? Zabierzemy im to, co jest dla nich najważniejsze - odetniemy tą bandę od koryta! Trzeba w końcu powiedzieć: Dość tego rządzenia!" - mówił Przewodniczący Forum Związków Zawodowych Tadeusz Chwałka podczas protestu, który 9 listopada 2013 r. zorganizowały w Gdańsku regionalne struktury trzech centrali związkowych: Forum Związków Zawodowych, NSZZ "Solidarność" oraz OPZZ pod hasłem "Dość lekceważenia społeczeństwa".

W manifestacji wzięło udział ok. 5 tysięcy osób. O godzinie 11.00 zebrali się przy historycznej Bramie Stoczni Gdańskiej na Placu Solidarności, by w południe wyruszyć głównymi ulicami miasta na Długi Targ.

W przemówieniu, w których nie brakowało gorzkich słów skierowanych do ekipy rządzącej i samego Donalda Tuska, Przewodniczący Forum mówił, że rząd ma pieniądze na tysiące doradców, na kolejnych pracowników, a oszczędza na emerytach i rencistach, na biednych pracujących.

Krytykował również działaczy Platformy Obywatelskiej za korupcję polityczną.

„Dziś widzimy przekupstwo w ustawianiu „szyszek” partyjnych na Dolnym Śląsku. Widzimy, jak łatwo można w tym kraju zdobyć pracę” Nie trzeba mieć kwalifikacji i doświadczenia! Wystarczy być znajomym „partyjnego harcownika”, który dla szefa zrobi wszystko i może zatrudnić w dobrych firmach państwowych żony, dzieci, kuzynki i wszystkich „znajomych królika” - grzmiał podczas gdańskiej manifestacji Tadeusz Chwałka. „Czy tak ma wyglądać rządzenie tym krajem i nami?” – pytał retorycznie pikietujących związkowców.

Hasła, pod którymi zorganizowano manifestację w Gdańsku to: przestrzeganie zasad dialogu społecznego, obniżenie wieku emerytalnego, wycofanie przepisów o elastycznym czasie pracy i ograniczenie stosowania umów śmieciowych. Demonstrujący żądali również wzrostu płacy minimalnej wraz ze wskaźnikiem wzrostu PKB oraz wprowadzenia obligatoryjnych referendów po zebraniu odpowiedniej liczby podpisów.

Manifestujący trzymali transparenty z takimi hasłami jak: "Idziemy PO ciebie Donaldzie", "Tusk pod sąd", "Stop dla bezrobocia i emigracji młodych" i inne.

Na Długim Targu, poza przemówieniami wygłoszonymi przez przewodniczących trzech centrali związkowych: Tadeusza Chwałki (FZZ), Piotra Dudy (NSZZ „Solidarność”) i Jana Guza (OPZZ), tak jak podczas wrześniowych protestów, które miały miejsce we wrześniu br. w Warszawie, także w Gdańsku wystawiono pomnik złotego Donalda Tuska w peruwiańskiej czapeczce, z gestem Kim Ir Sena i z napisem na postumencie "Premierowi – naród".

Organizatorzy pikiety podkreślali, że wydarzenia w Gdańsku to kolejny etap protestu wobec ignorancji rządu w stosunku do prospołecznych postulatów związków zawodowych. Zapewniali, że jeśli nie zostaną one potraktowane przez rządzących poważnie, protesty będą kontynuowane, a ich forma może być znacznie ostrzejsza.

AG, ASz (FZZ)  - foto (www.tvn24.pl)