Mamy swój honor
Dziś w godzinach rannych pielęgniarki zrzeszone w OZZPiP szpitala w Bełchatowie podjęły decyzję o przerwaniu trwającego od dwóch tygodni protestu
"Gdybyśmy zgodziły się na zaproponowane przez dyrekcję 170 zł podwyżki, to straciłybyśmy szacunek do siebie. Tym bardziej że oferta była połączona z informacją, że jeśli jej nie przyjmiemy, to w szpitalu zostanie zlikwidowanych 6 oddziałów i będą grupowe zwolnienia. Kontynuowanie protestu nie miało więc sensu. Kończymy protest i wracamy do pracy, rezygnując z jakichkolwiek podwyżek" - oświadczyła Iwona Darmach przewodnicząca Związku Pielęgniarek i Położnych w naszym bełchatowskim szpitalu.
Podziękowała wszystkim osobom, które protestowały już 17-ty dzień. Pismo informujące, że od godziny 19-tej dnia 01.04.2009r. wszystkie pielęgniarki i położne wracają na swoje miejsca pracy w szpitalu, zostało przekazane Marszałkowi Województwa Łódzkiego (organ założycielski szpitala) oraz dyrektorowi placówki. Poinformowana o tym fakcie została również Wojewoda Łódzki - p. Jolanta Chełmińska.
Podczas godzinnej pikiety przed Szpitalem uczestniczyli oprócz protestujących pielęgniarek i położnych, przedstawiciele związków zawodowych zrzeszonych w Forum Związków Zawodowych z pobliskiej elektrowni i kopalni Bełchatów. Uczestniczyli również przedstawiciele Regionu Łódzkiego OZZPiP.
Pielęgniarki, rozpoczynając dwa tygodnie temu protest, domagały się 700 zł podwyżki do pensji zasadniczej. Później zmniejszyły swoje oczekiwania o ponad 50 procent, proponując podwyżkę o 200 zł od marca i o kolejne 100 zł od 1 lipca. Dyrekcja szpitala zaoferowała pielęgniarkom 170 złotych.
W fotogalerii zdjęcia z pikiety




