Osuwisko w KWB Turów
"27 września 2016 r. we wczesnych godzinach porannych w Kopalni Węgla Brunatnego Turów, na zwałowisku wewnętrznym, miało miejsce zagrożenie geotechniczne (osuwisko), istotne dla bezpieczeństwa ruchu Zakładu Górniczego KWB Turów. O zaistniałej sytuacji poinformowany został Okręgowy Urząd Górniczy we Wrocławiu.
Nie stwierdzono zagrożenia dla bezpieczeństwa życia ludzkiego, jednak sytuacja ta spowodowała konieczność wyłączenia układu zdejmowania nadkładu. Z rejonu osuwiska wycofywane są zwałowarki i pozostałe urządzenia pomocnicze. Trwa zabezpieczanie maszyn, których przemieszenie nie jest możliwe. Ustalane są także skutki zdarzenia. Zdarzenie nie jest źródłem zagrożenia dla bezpieczeństwa powszechnego" - czytamy z komunikatu PGE GiEK S.A.


Ziemia osunęła się w Kopalni Węgla Brunatnego Turów. - Jest to kopalnia odkrywkowa - poinformowała Jolanta Talarczyk, rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego. Jak dodała, żaden z górników nie został poszkodowany. - Nadal zagrożona jest jednak część maszyn - zaznaczyła. Jak relacjonowała Talarczyk, pierwsze sygnały o zagrożeniu pojawiły się w poniedziałek wieczorem. - Nikt nie podejrzewał jednak, że sytuacja będzie tak dynamiczna. Nie jest opanowana. Ziemia nadal się przemieszcza - mówiła.
Masy ziemi, które zaczęły osuwać się we wtorek przed południem, dotarły do dna wyrobiska. - Na dole są przenośniki do węgla, które zostały zniszczone - mówiła Talarczyk.
Rzeczniczka przekazała, że na zboczach stały maszyny, które były narażone na zniszczenia. Na szczęście w porę udało się je usunąć. - Wyższe pokłady wyrobiska nie są uszkodzone. Akcja ratownicza polega na tym, aby ochronić to, co zostało - relacjonowała. Rzecznik wyjaśnia, że na miejscu pracują geotechnicy, powołany zostanie także specjalny zespół. - Osuwisko ciągle się przemieszcza, kopalnia jest zagrożona. Zespół będzie pracować nad tym, jak powstrzymać osuwisko i ustali jego przyczynę oraz oszacuje straty - tłumaczyła.
źródło: pgegiek, tvn, zgorzelec.naszemiasto
foto: karolina niemczyk




